HISTORIA KOŚCIOŁA W CHARBROWIE.

 

1286 r. – Charbrowo staje się własnością biskupów włocławskich

            - budowa świątyni katolickiej

 

1564 r. – przynależność Charbrowa i świątyni do rodziny Wejherów

              II połowa XVI w. – zniszczenie kaplicy katolickiej przez reformatorów

 

1598 r. – restauracja kaplicy i ufundowanie dzwonów /zachowane do dziś/ przez                                    

              wyznawców kalwinizmu

 

Lata 1660 - 1945 – wieś Charbrowo własnością Sommitrów

 

Lata 1668 – 1669 – odbudowa kościoła ewangelicko – reformowanego /kalwińskiego/               

                              na gruzach świątyni katolickiej przez Christopha von Sommitza

 

1737 r. – fundacja ołtarza i ambony przez Franciszka von Somnitza

 

1811 r. – fundacja pierwszych organów

 

1869 – renowacja ołtarza

 

1901 r. – fundacja organów / zachowane do dziś/

 

1947 r. – kościół parafialny w Charbrowie przestaje być kościołem wyznania                                    

    ewangelickiego, a zostaje kościołem wyznania rzymskokatolickiego Parafii Białogarda

 

Lata 1989 – 2002 – renowacja budynku kościoła, ambony, chrzcielnicy, ołtarza, organów

 

1 stycznia 1990 r. Dekretem ks. Biskupa koszalińsko – kołobrzeskiego, Ignacego Jeża,                         

 powstaje Parafia Charbrowo pw. Św. Józefa-Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny                                                                                                                                     

Pierwszym proboszczem nowo utworzonej Parafii Charbrowo zostaje

Ks. Stanisław Bugaj.    

                                

 III 1992 r. – Ojciec Święty, Jan Paweł II, papież Polak, wydał bullę „ Totus Tous Polonia”, dokonując reorganizacji diecezji i metropolii. W związku z czym Parafia Charbrowo w nowych ustalonych granicach z Diecezji Koszalińsko – Kołobrzeskiej zostaje przeniesiona do Diecezji Pelplińskiej.

- pierwszym biskupem diecezjalnym zostaje ks. bp. prof. dr. hab. Jan Szlaga                                                                                                                                                        

               

 

Kościół w Charbrowie jest budowlą niewielką, lecz o masywnych murach z przyporami oraz niewysoką wieżą do połowy wtopioną w nawę. Zbudowany w roku 1669 na miejscu poprzedniego, prawdopodobnie z XIV wieku posiada wewnątrz wystrój barokowo - renesansowy. W tej świątyni stojącej na ziemi kaszubskiej do roku 1870 msze były odprawiane w tym właśnie języku. Jeszcze kilka lat temu przy kościele stał kikut kilkusetletniego dębu, który do roku 1780 służył jako pregierz dla kobiet, które były matkami nieślubnych dzieci. Przez trzy niedziele były w ten sposób wystawiane na pohańbienie. Do połowy XIX wieku na wieży kościoła funkcjonował zegar pochodzący jeszcze z wieku XVII.

DĄB - PRĘGIERZ PRZED KOŚCIOŁEM W CHARBROWIE.

Dąb posadzono prawdopodobnie już podczas budowy pierwszej świątyni na początku XIV wieku.
Ciekawostką jest to, iż w dębie zamocowane były metalowe obręcze do których przywiązywano dziewczyny, kobiety, które urodziły nieślubne dzieci. Zmuszone były one stać tam trzy niedziele z rzędu przed Mszą św. paląc się ze wstydu. Działo się tak aż do roku 1780. Potem zrezygnowano z tego procederu, ale obręcze wisiały jeszcze długo dla przestrogi. Wiosną 1905 roku patron charbrowskiego kościoła von Sommnitz zlecił wypełnienie wszystkich dziur w dębie betonem. Jeszcze w roku 1912 były one dobrze widoczne. Niestety dziś po starym drzewie nie ma już śladu, kilka lat temu został ścięty ponieważ zagrażał kościołowi i wiernym udającym się na Msze. Usunięty dąb liczył sobie przeszło sześćset lat.

/ dzięki grzeczności pana Mariusza Baar./

ZEGAR NA WIEŻY KOŚCIOŁA.

W Charbrowskiej kościelnej księdze zgonów w roku 1736 odczytać można było następujący zapis - "12 września pochowany został Marzin Schwinka, który od dawna zajmował się dzwonami i obsługiwał zegar na wieży. Zmarł mając około 50 lat". Z tej wzmianki wywnioskować można, że kościół w Charbrowie długo przed 1736 rokiem posiadał zegar na wieży, prawdopodobie już od 1669 roku. W kościelnej kronice charbrowskiej niewiele miejsca poświęca się opisom zegara, wiemy tylko, że w 1841 roku zegar się popsuł. W 1844 zostaje zreperowany potem chodzi jeszcze kilka lat po czym całkowicie staje. W 1857 roku naprawa zegara pochłania 150 Reichstaler. Kiedy zegar został zdemontowany nie wiadomo. Dziś idąc na dzwonnicę zauważyć można drewnianą tarczę zegara.

/dzięki grzeczności pana Mariusza Baar/

PLEBANIA.

W Charbrowie często wybuchały epidemia. W połowie XIX wieku w przeciągu kilku tygodni zmarło na dyfteryt 48 dzieci, a w roku 1882 w samym tylko Charbrowie 24 osoby zabił tyfus. Bez wątpienia była to zasługa wody, którą czerpano ze Strugi Charbrowskiej. Dopiero z chwilą powstania pierwszych pomp głębinowych problem epidemii został rozwiązany. Pompa stojąca na podwórzu plebanii ciągnęła wogę z głębokości ok. 3 metrów.Była to jednak woda złej jakości, bardzo zażeleziona. Pastor Betchold zalecił głębsze wiercenia. Warstwa grubego żwiru i kamieni była przeszkodą prawie nie do pokonania, ale pastor upierał się aby kopać dalej. Jednakże nawet na głębokości 50 m. nie natrafiono na żyłę wodną. Już miano zaprzestać dalszego kopania gdy nieoczekiwanie na głębokości 64 m. natrafiono na wspaniałą wodę, której zasoby wydawały się być niewyczerpalne.

/dzięki grzeczności pana Mariusza Baar/

W 1895 roku wybudowano nową plebanię. Budowę rozpoczęto w marcu, a prace prowadzone były w takim tempie, że już w grudniu tego samego roku można było się wprowadzić. Pieniądze pochodziły od mieszkańców parafii patrona kościoła w Charbrowie i właściciela kaplicy w Roszczycach. Budową zajęła się firma Hahn z Lęborka. Ale gdzie będzie mieszkał pastor na czas budowy? Stara plebania została zburzona, a gospodarze nie byli w stanie zapewnić pastorowi dwóch pokoi. Pastor Bechtold był już zdecydowany przenieść się do Łeby, ale z pomocą przychodzi mu patron kościoła mieszkający wówczas w Szczecinie, dając mu do dyspozycji dom ogrodnika dworskiego. W tym samym czasie wyburzono chylącą się ku ruinie karczmę stojącą w ogrodzie obok plebanii.

/tłumaczenie z jęz. niemieckiedo udostępnił pan Mariusz Baar./

WSPOMNIENIE PASTORA TROWITZSCHA.


Od 24 listopada 1915 roku zarządzałem parafią charbrowską .wprowadzili mnie na ten urząd Podkomorzy dziedziczny ,radca rządowy von Somnitz patron naszego kościoła i miss-superintendent(odpowiednik katolickiego biskupa.) Kohnke z Łebienia.Ożeniłem się z córką pastora z Rugii Gertrudą Cyrus .Ślub wzięliśmy 1.12 1904 roku na terenie cesarskiego konsulatu w mieście Kanton w Chinach ,węzłem

małżeńskim połaczył nas superintendent D.Kollecker. Pierwsza trojka naszych dzieci Kurt -Christain,Hans -Hugo i Waltrand urodziła się w Chinach, Renate w Greifswaldzie (1914) , Dieter, zesłał nam Bóg już w Charbrowie.Przez dziesięć lat

byłem tam misjonarzem na zlecenie Berlińskiej misji . Niestety po nabawieniu się amebiazy musiałem na zawsze wrócić do ojczyzny. Przez 30 lat dane było mi być pastorem Parafii w Charbrowie Razem przeżyliśmy tam ciężkie chwile .I Wojna Światowa z 114 ofiarami w sołectwie Chabrowo i 17 w sołectwie Roszczyce.Ile wtedy przelano łez , ale jak bardzo wdzięczni byli pograżeni w żałobie ludzie za każde słowo pocieszenia.. Potem przyszła inflacja czas kiedy na co dzień operowaliśmy bilionami, kiedy skarbnik naszej parafii Eduard Lüdtke mając do czynienia z takimi sumami doznał załamania nerwowego. Ostatnią kolektę w czasie inflacji zebraną w Niedzielę Wieczności w 1924 roku nasz kościelny musiał zebrać do plecaka. Ofiara na kościół wynosiła przed inflacja 15 fenigów w czasie inflacji natomiast było to 150. tysięcy marek.

Potem przyszło bezrobocie ,wprawdzie nie na wsi ,ale za to w mieście .W Lęborku setki bezrobotnych stalo na rynku i ulicach miasta czekając na prace i jedzenie . Dwa lata po przejęciu władzy przez Hitlera propaganda nazistowska skierowała się przeciw kościołowi .Na naszej wspólnocie nie wywarła żadnego wpływu .Liczba wiernych uczestnicząca w mszy świętej nie zmniejszyła się tak samo było z komunią świętą .W roku 1935 moim niedzielnym kazaniom zawsze towarzyszył policjant .Hauptwachtmeister Quandt z Łebieńca podziękował mi jednak później, za to iż miał okazję brać udział w mszy świętej .Podczas wkroczenia Rosjan w 1945 roku ten dobrotliwy urzędnik został rozstrzelany w lesie pod Stęknicą jego żona brutalnie pobita obydwoje spoczywają w ogrodzie obok domu .

Rękę naszego państwa odczuliśmy wtedy kiedy różnym formacjom zabroniono w mundurach brania udziału w mszy świętej ,ślubie chrzcie czy pogrzebie. Dopóki pastor stal przy grobie nie mieli prawa znajdować się na cmentarzu .Dopiero po odejściu od grobu pastora formacja maszerowała do miejsca pochówku. Członkowie SS i SA brali ślub w ubraniach cywilnych kościelne wiadomości w Gazecie Lęborskiej zostały zabronione. Nauczycielom zakazano uczyć religii .Dzieci konfirmowane bardzo rzadko mogły uczestniczyć w niedzielnych mszach zazwyczaj w niedzielę miały służbę

Chorągiewka z datą budowy Kościoła 1669 rok